17 czerwca 2019 Administrator

Społeczność Szkoły Podstawowej w Pobiedziskach jest niezwykle dumna z  uczniów – naszej obecnej wychowanki i koleżanki – Olgi Pawlak oraz absolwenta – Darka Kupsika, którzy potrafili wykazać się sercem, empatią i odwagą, ratując psa Pani Ireny, mieszkanki naszego miasta. Pani Irena odwiedziła nas pewnego dnia w szkole i opowiedziała tę niezwykłą historię, którą potem opisała w liście, wyrażając ogromną wdzięczność i gratulując nam tego, że potrafimy wychowywać tak dobrych ludzi.Mamy nadzieję, że postawa naszych uczniów stanie się przykładem dla ich koleżanek i kolegów.

LIST Pani Ireny – mieszkanki Pobiedzisk

                                                                                                        Szanowny Pan Maciej Krzywdziński
Dyrektor Szkoły Podstawowej
w Pobiedziskach

           Pragnę tą drogą podziękować uczennicy Waszej Szkoły. Jej dane otrzymałam od strażaków OSP. W styczniu w dniach pomiędzy 21 a 24 tego roku byłam w okolicy jeziora Biezdruchowo. Mój spacer w mroźny dzień (ok. -7 stopni) zakończyłby się tragicznie, gdyby nie pomoc Olgi Pawlak z kl. 7c pani mgr Małgorzaty Gabriel  oraz chłopca Darka  o nazwisku Kupsik, również byłego ucznia Waszej Szkoły, obecnie uczęszczającego   do ZSB w Poznaniu.
           Kiedy mój pies zbiegiem okoliczności spadł z pomostu do przerębli o szerokości ok. 8-10 m i zaczął tonąć, tych dwoje pospieszyło nam z pomocą. Zachowali spokój i rozsądek oraz kierując się zasadami bezpieczeństwa uratowali zwierzę. Darek kazał mi dzwonić po straż, kiedy po 20 min. nie dawałam rady wyciągnąć psa i lód pękał pode mną. Sam zorganizował dwie belki i dzięki temu umożliwił mi podejście do przerębli. Z rąk zrobiliśmy łańcuch i zanim przyjechała straż (30 min.) zdołaliśmy uratować psa, który zamarzał i zanurzał się pod wodę, nie mogąc już walczyć dalej. Tych dwoje młodych ludzi w sytuacji kryzysowej potrafiło działać wg zasad bezpieczeństwa podczas wpadnięcia do lodowatej wody z zamarzniętej jej powierzchni. Dodatkowo Olga bez namysłu, mimo niskiej temperatury otoczenia, oddała część swojego okrycia, kiedy zdrętwiałego i mokrego psa niosłam na rękach. Dalszej pomocy udzielono nam w Klubie Sportowym mieszczącym się obok jeziora, gdzie skierowały mnie dzieci. Bez pomocy tych dwojga, pomimo mojej wiedzy nie dałabym rady pomóc swojemu psu, a może i sama straciłabym życie. Ich postawa zasługuje na uznanie i naśladowanie! Osobiście podziękowałam im w ramach swoich możliwości.
Jednak opisanie takiego zachowania byłoby dopełnieniem uznania, jakie należy się tym dwóm młodym ludziom, którzy oprócz wiedzy wykazali hart ducha i bohaterstwo  w bezinteresownym działaniu na rzecz innych.

Z poważaniem,
mieszkanka Pobiedzisk

Godło
Do końca roku
szkolnego pozostało
-34